koniaków, 1 września

Posted on 07/09/2013

0


wbrew stanowczej odmowie pojechaliśmy do naszego bohatera, by zabrać go do zuzanny kawulok, artystki i córki jana kawuloka, jednego z najsłynniejszych twórców i osobowości mikroregionu. bardzo się wzbraniał, ale prośbą i drobnym szantażem emocjonalnym udało się go nakłonić. pani zuzanna opowiadała między innymi o wspólnym dorastaniu ich ojców, którzy razem grali w zespole folklorystycznym – pieśni i tańca – który często podróżował zagranicę. po części z powodu ojca nasz protagonista darzony jest tu szczególnym szacunkiem.

życie pani zuzanny w dużym stopniu obracało się wokół zespołu folklorystycznego. jej wzmianka o zmianach w zapatrywaniu czy też zapotrzebowaniu ekspertów z miasta wobec takich zespołów (na przełomie lat 70-tych i 80-tych) to interesujący przyczynek do umiejscowienia kultury tradycyjnej w pejzażu peerelu. o tym jednak kiedy indziej.

wyjaśniła się zagadka wycinki drzew na beskidzie – jak twierdzi pani zuzanna wynikła ona z upałów, które uniemożliwiły drzewom naturalną obronę przed szkodnikami. dzień zakończyła wizyta w wiśle (po paliwo), gdzie zastaliśmy pusty deptak i bezlik typowo wakacyjnych atrakcji kulinarnych.

Reklamy
Posted in: Uncategorized