koniaków, 30 sierpnia [retransmisja]

Posted on 04/09/2013

0


fot. zuzanna jendryczkojako wielbiciel dud sporo kiedyś jeździłem w beskid śląski. niecałe dwa lata temu byliśmy w trójwsi, po około dekadzie przerwy, z okazji pobytu na bielskiej jesieni. mój ulubiony góral poznał mnie. odwiedziliśmy z nim karczmę pod ochodzitą, zuzannę kawulok i dom zbyszka wałacha.

dziś wyruszyliśmy z warszawy, dotarliśmy późnym popołudniem. niełatwe, z racji labiryntu krętych górskich dróżek, poszukiwania jego domu zakończyły się sukcesem. spotkania jednak nie było – wieczorem ma najwyraźniej inne priorytety. przywitaliśmy się zatem z przyjaznym psem i licznymi kotami, zajrzeliśmy do józefa brody. z tym ostatnim znam się słabo, być może mnie nie pamiętał – ale siedzieliśmy u niego długo, rozmawiając na tematy od tutejszej muzyki po metafizykę. zwieńczeniem były melodie na trombicie (trąbie pasterskiej) i wsłuchiwanie się w dwa odbicia od dwóch różnych masywów po drugiej stronie doliny.

Reklamy
Posted in: Uncategorized