och człeku, och maszyno!

Posted on 21/07/2013

0


to były całkiem ciekawe dwa miesiące. 15 i 16 maja kręciłem się po biskupiznie przygotowując tabor, a 17 i 18 po całej wielkopolsce poszukując orkiestry dętej dla nowego przedsięwzięcia „wielkopolski: rewolucji”, którego bohaterem będzie także marcin masecki.

z requiemaszyną byliśmy w miluzie w alzacji, w nowoczesnym, imponującym teatrze la filature. spektakl 22 maja w ramach festiwalu „horizon”.

28 maja byłem na projekcie p, który odbił się pewnym (choć nie zawsze zrozumiałym) echem w polskich mediach.

2 czerwca odwiedziłem na krótko przysuchę, gdzie testowałem nowy sposób nagrywania tzw. sytuacji muzykanckich, które – odbywające się wśród drzew okolicznego parku – są podstawową atrakcją tego skądinąd raczej drętwego przeglądu. piotrek baczewski obfotografował zdarzenia, a także zarejestrował, jak organizatorzy wypraszają z przeglądu przejawy nowego życia rytmów mazurkowych. polecam.

12 czerwca u piotra kędziorka opowiadałem o taborze w „źródłach” (niestety nagranie nie zostało umieszczone w sieci), a następnego dnia wyruszyłem do mülheim, gdzie requiemaszynę graliśmy 14-go i 15-go w ringlokschuppen, który mieści się w starej lokomotywowni, a na placu przed nim była obrotnica. w związku z czym nie zdążyłem na „pixel heaven”. (a szkoda. fajny zwiastun.)

22 czerwca dwa ostatnie spektakle w tym sezonie w warszawie, a zaraz potem wyjazd na maltę, gdzie graliśmy trzykrotnie w starej rzeźni: och człeku, och maszyno, całkiem à propos. kłopotliwe warunki, ale świetna sala, obok zaś czarowała fenomenalna rzeźba dźwiękowa michela i andre decosterd’ów. nieco dalej mówiący fortepian petera ablingera, współtwórcy „turning sounds 6” i bohatera „ad libitum” – monika pasiecznik wskazuje jednak, że nie była to polska premiera. a właśnie, 8 i 9 czerwca odbyły się drugie „instalakcje” – instalacje dźwiękowe powoli wchodzą wreszcie do polskiego życia muzycznego, choć wciąż przede wszystkim w postaci galeryjnej.

cdn.

Reklamy
Posted in: Uncategorized