biskupizna, 21 czerwca

Posted on 23/06/2012

0


domachowo

A więc zaczynam: najpierw nieprawdopodobna podróż autostradą autostradą A2, potem zjazd w Poznaniu na ekspresówkę i za chwilę w kręte – acz w wielu wypadkach nowe – drogi lokalne. Pagórki, meandry, aleje w szpalerach starodrzewu, czerwcowa, wilgotna zieleń, wsie niby miniaturowe rdzawe grody. Czmoń, Niesłabin, Mszczyczyn, Drzęczewo, Drzonek, Pinka, Mełpin, Księginki.

W Krobi spotykam się z kierownikiem zespołu z Domachowa Krzysztofem Polowczykiem i śpiewakiem Piotrem Kubiakiem. Jest też Michał Umławski, dudziarz i etnograf – prowadzili zajęcia. Wspominamy nieżyjących muzykantów, których poznałem w połowie lat 90-tych. Pan Piotruś (lat 86) zżyma się, że został ostatni; przykro mu, że jego wesoła drużyna odeszła (niektórzy jeszcze żyją, ale już są „jedną nogą po drugiej stronie”). Rozważamy młode pokolenie grajków. Obaj bardzo się cieszymy ze spotkania po latach przerwy.

Notuję nazwiska żyjących, a nie znanych mi „ludzi starodawnych”. Jan z Domachowa Bzdęga (jego imienia jest dom kultury), niegdyś dusza towarzystwa biskupiańskiego, czuwa nad nami w postaci drewnianego posągu.

https://www.facebook.com/WielkopolskaRewolucje

http://wielkopolskarewolucje.blogspot.com

Reklamy
Posted in: Uncategorized