kajockie meandrowanie

Posted on 01/03/2011

0


słucham nagrania z „wirówki” domu tańca, na której grał kajocki skrzypek jan kmita. wciąż mnie zdumiewa – a może po prostu wciąż odkrywam nowe aspekty – jak zadziwiająca jest muzykalność, unikalność, wyrafinowanie tamtejszych skrzypków, zwłaszcza kiedy kmita porzuca popularne melodie służące kokietowaniu weselników i z mrocznym błyskiem w oku zagłębia się w znajome z nagrań gaców, zarasia, jedynaka miejscowe tematy. zaraz też z przyśpiewkami dołączał bębnista tadeusz cieślak i atmosfera robiła się całkiem odmienna…

jaka szkoda, że tak mało ludzi w polsce jest w stanie odetkać uszy i to usłyszeć.

podziękowania dla mateusza niwińskiego, do którego coraz bardziej wyszukanej gry miałem przyjemność przybębniać i podśpiewywać – na ten akurat kawałek przypadła „dziura” między plikami na rejestratorze, więc nic z dźwięków kmity nie zostało utracone 😉

zdjęcia piotra baczewskiegowczuwka niżej podpisanego

Reklamy
Posted in: Uncategorized