pharoah w kongresowej

Posted on 02/07/2010

0


Usłyszeliśmy mistrza, ktoremu dawno się znudziło i gra chałtury pod parampa-parampa, dodając czasem ktoryś ze swoich „znaków firmowych”, by publiczność nie zapomniała, na czyim jest koncercie. Sprawnego, ale najnudniejszego w świecie perkusistę i dwu wykształconych, lecz zupełnie szkolnych akompaniatorów. Sprzęgający się sprzęt, problemy z odsłuchem, nader wymownie sygnalizowane przez muzyków, i brzmienie pełne rezonujących częstotliwości.

Reklamy
Posted in: Uncategorized